RSS
wtorek, 28 czerwca 2011
inność

Wieczorami, aby spokojnie zasnąć i zgubić wszelkie męczące mnie problemy rozłkadałam przy łóżku zbiory moich gazet ze wzorkami. Nazbierało się ich trochę, więc tak naprawdę miałam co oglądać. Zainspirowały mnie do zrobienia kilku zakładek. Zrobiłam ostatnio jedną na wymiankę różaną i chyba wpadłam w dobre tempo, bo takie jeszcze wyszły z pod moich rąk.

Tę zabawną krówkę oprawiłam w zieloną tekturkę, ale zapomniałam zrobić zdjęcia, a podarowałam już:)

Ta ostatnia zrobiona parę tygodni temu, ale jeszcze nie była pokazana.

19:09, emart22
Link Komentarze (4) »
środa, 22 czerwca 2011
wymianka c.d.

Ogłaszam moje drogie, listonosz dziś do mnie dotarł, byłam tą szczęściarą i przyniósł mi przesyłkę od Iwonki. Ona sama na swoim blogu nie umieszczała jeszcze tego co dla mnie przygotowała, bo nie chciała psuć mi niespodzianki.  Prezent rozpakowany, wyczekany, delektowałam sie każdą rzeczą i oglądałam. Są to rzeczy których jeszcze nie miałam zawsze gdzieś u kogoś podziwiałam. Dostałam piękną różę broszkę zrobioną z filcu,

zawieszkę na ścianę wykonaną metodą decoupage

i całą masę przydasi: mulinki, naklejki, wkłady zapachowe do świec, kadzidełka,  mydełko, a wszystko w cudnym zapachu róży, oraz smakołyki

Iwonko, prześlicznie ci dziekuję, sprawiłaś mi ogromną radość.

Pozdrawiam ciepło...

15:16, emart22
Link Komentarze (3) »
wtorek, 21 czerwca 2011
finał różany

Z wielką radością przyjełam fakt, że znowu u Moteczka ogłoszona została wymianka. Bardzo lubie tę zabawę, bo to takie miłe, zrobić coś  i obdarować drugą osobę. Dziś już jest finał tej zabawy i wszyscy chwalimy się tym co przygotowaliśmy i co otrzymaliśmy. Ja póki co, mogę pokazać co przygotowałam, ponieważ jeszcze nic nie otrzymałam. Wiem, że przesyłka jest do mnie wysłana, czekam więc z niecierpliwością na listonosza:)

Moja wymiankową niespodziankę szykowałam dla JOLI. Zrobiłam dla niej różaną zakładkę do książek, którą ozdobiłam sznureczkiem w kolorze mocnego różu.

Przygotowałam również woreczek na susz.

Do tego kupiłam śliczną różaną broszkę.

Do tego jeszcze dokupiłam jednorazowe kawki, ciastka i zapachy różane do szafy i torby. Stwierdziłam, że na czekoladki  jest troche za ciepło i mogą nie dotrwać celu podróży. Całość zapakowana została w celafon przyozdobiony drobnymi różyczkami i wysłana.

Dziekuję Mario za zorganizowanie wymianki, to jest świetna zabawa.

Pozdrawiam wszystkich i dziekuje za odwiedziny i wpisy.

08:33, emart22
Link Komentarze (12) »
piątek, 17 czerwca 2011
finał

jest... skończona uff. Trochę nazbierało się spraw i problemów od ostaniego wpisu i skończyć nie mogłam tego co rozpoczęłam. A jednak na wszystko to co sie robi trzeba mieć czas i odpowiedni dzień. Wtedy leci praca jak z górki, łatwo, miło i przyjemnie. Ale najważniejsze, skończyłam narzutę.

Może zdradzę kilka szczegółów, miało być pikowanie po całości, ale w trakcie pracy zwątpiłam. Zastanawiałam się jak to przeszywać by ogólnie całość nie straciła efektu łączenia materiałów. Postanowiłam więc przeszyć brzegi tylko takim warkoczem. Poza tym miałam problem z równym ułożeniem trzech warstw materiałów. Watolina która jest w środku zaczepiała lewe strony i wierzchniej i spodniej warstwy materiałów.

Ale ogólnie jestem zadowolona, podobało mi się to zajęcie szycia patchworku i jeszcze coś uszyję...

P.S. Ula dziekuję...


18:33, emart22
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 13 czerwca 2011

Moje Drogie, przysiadłam i juz tyle uszyłam. Cały wierzch jest zrobiony. Opłacało się wstać raniutko zaraz po świcie, bo chociaż mam poczucie, że coś zrobiłam.

Cały środek jest uszyty z połączonych ze sobą trójkątów, natomiast brzeg 21 cm to jednolity beżowy bawełniany materiał. Na początku jak ułożyłam te elementy na podłodze wydawały mi się bardzo smutne. Teraz jednak po zszyciu nabrały uroku i mnie osobiście bardzo się podobają. Spód bedzie w kolorze brudnego ciemnego różu. Całośc mam zamiar przepikować, ale o tym może przy następnym wpisie.

Pragne jeszcze dodać, że narzuta będzie nakrywała łóżko w mojej sypialni, która jest wymalowana w dwóch odcieniach fioletu, a meble są ciemno brązowe. Tylko sufit jest biały. Wydaje mi się, że będzie ładnie...

19:28, emart22
Link Komentarze (2) »
niedziela, 12 czerwca 2011
co z tego wyjdzie?

Myslałam nad tym dość długo, ale w końcu postanowiłam. Kupiłam jakieś kawałki matariałów, 5 różnych wzorów i zabrałam się za patchwork. Miałam na niego ochote od dawna, ale za dużo chce rzeczy przewidzieć, no i obawiałam się że to bedą pieniadze wyrzucone w błoto,  bo jak źle coś zrobię, jak mi nie wyjdzie i takie tam myśli chodziły po głowie. Oczywiście, że nie uda się i tyle! A piszę wam o tym bo jak nawet się nie uda to i tak go pokaże na blogu i gdyby nawet tak się zdarzyło to z pokorą przyjmę słowa krytyki bo przecież najlepiej uczymy się na błędach...

Mój patchwork składa się z trójkątów, połączynych ze sobą. One po zszyciu mają tworzyć romby. Nie układałam specjalnie wzorów. Starałam się tylko aby obok siebie nie spotykały sie te same wzory. Tylko centralnie na środku mojej narzuty mają się zejść 4 trójkąty o tym samym wzorze.

Narzuta w całości będzie miała wymiar 200x200.

19:47, emart22
Link Komentarze (1) »