RSS
sobota, 17 września 2011
zawieszka

Obserwowałam po cichu, jak robicie sobie takie cudeńka, aż w końcu się zdecydowałam i też sobie zrobiłam. Taka wyszła.

Na początek może być.

Miłego weekendu życzę. Dziękuję za odwiedziny.

09:55, emart22
Link Komentarze (2) »
sobota, 03 września 2011
Dzieciaczkowo

Powstała w tym tygodniu, metryczka, zamówiona, nie na sprzedaż, pozostanie w rodzinie.


Jeszcze nie wiem czy się spodoba, mama i maluszek zobaczą to dopiero za miesiąc.

23:26, emart22
Link Komentarze (3) »
piątek, 02 września 2011

Kochane, w moim mieście zamknął się sklep z makatkami, patchworkami itp. Kobitka szyła  cudne rzeczy torebki, narzuty, woreczki poszewki i zwierzątka. Nie byłam jej stałą klientką, ale na moją debiutancką narzutę patchworkową właśnie u niej kupiłam wszystkie materiały. Wiedziałam, że do końca sierpnia sklep będzie otwarty weszłam na chwilkę, a tam miła niespodzianka mnie zastała. Pani ta naszykowała dla mnie reklamówkę różnych kawałków, ścinków.


Przyznam,że byłam mile zaskoczona. Co z nich uszyję jeszcze nie wiem, ale zapewniam nie zmarnują się.

22:08, emart22
Link Komentarze (2) »
piątek, 26 sierpnia 2011

Piękna z magnolią tak nazywa się praca którą chce wam pokazać. Zrobiłam ją jakiś czas temu, wisi na mojej ścianie, nie sprezentowałam jej nikomu.

Wszywałam ją muliną Dmc, dobierałam kolory za pomocą zamiennika mulin.

Miłego weekendu życzę

21:14, emart22
Link Komentarze (9) »
czwartek, 18 sierpnia 2011
przyroda na wyciągnięcie ręki

Zalety lasu, drzew i zieleni są nieocenione. Ja od jakiegoś czasu mam codzienną obserwację wiewiórek które przychodzą do mojego sąsiada na pożywienie. Ma on drzewo orzecha laskowego i przez kilka godzin w ciągu dnia wiewiórki pałaszują i kursują po drzewach z zapasami orzeszków. Nawet mój pies się nimi zainteresował, patrzy przez okno na nie, merda wesoło ogonem i chętnie by je poganiał po lesie.


20:50, emart22
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Dziewczyna zmotywowana zadziałała jest następna bransoleta.

Bardzo fajnie jej to szło. 

Dziecko moje skończyło tą bransoletkę tydzień temu, a jakimś cudem dziś dopiero o tym piszę. wogóle jakiś chaos powstał znowu w moim życiu, nie wiem...na początku sierpnia urodzinowo miało być na blogu, ale pomyślałam jutro napiszę i tak zleciało kilka dni. A to już rok moi drodzy  minął jak pisuję sobie tutaj. Czas biegnie nie ubłagalnie do przodu. To był  bardzo, ciekawy rok spędzony w miłej atmosferze. Słów krytyki, ani przykrego komentarza nie dostałam, a to coś już znaczy.  Wzięłam udział w trzech wymiankach organizowanych przez Moteczka, oraz w świątecznym Salu.

Mój blog może nie jest bardzo popularny, jednak dziękuję wam z całego serca, wam którzy tu zaglądacie.

Pozdrawiam bardzo ciepło.

19:52, emart22
Link Komentarze (4) »
czwartek, 04 sierpnia 2011
koraliki

Koleżanki moje drogie dziś będę się chwalić. Moja 10 letnia córka zrobiła taką branzoletę z koralików.

a tak sie prezentuje na dłoni

Praca przyznam troszkę mozolna, ale efekt wart każdej poświęconej minutki.

Moja mała kobietka już ma zamówienia na następne sztuki, ciekawe czy wytrwa i potraktuje to jako świetne hobby.

Pozdrawiam was ciepło.

18:34, emart22
Link Komentarze (5) »
piątek, 29 lipca 2011

Takie niby nic, ręczniki frote w kolorze ecry z wplecioną kanwą, wiekszy i mniejszy. Tak je ozdobiłam.

Pomyślności życzę, pozdrawiam...

18:36, emart22
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 18 lipca 2011

już w domu, od tygodnia, szybko zleciało. To co fajne szybko sie kończy. Dobrze, że pozostają wspomnienia, piękne zdjęcia. Wyjazd ten skonsumowałam maksymalnie. Mówię tak, bo kupiłam sobie nowe numery czasopism z krzyżykami i patchorkiem. kupiłam sobie też kawałek materiału na bieżnik, kupiłam też ścierki i ręczniki, a wszystko to z wplecioną kanwą. Bedę miała duuużo pracy, ale to wspaniale.

Tak jak też chciałam, oprawiłam tam moje trzy ostatnie prace. Jestem bardzo zadowolona.


15:02, emart22
Link Komentarze (5) »
piątek, 08 lipca 2011
wariacje...

Postanowiliśmy pojechać do parku wodnego. W takim to jeszcze nie byłam. W zeszłym roku i w latach ubiegłych bawiliśmy się w parkach rozrywki, kolejki górskie i inne szalone atrakcje. Bałam się, pewnie że tak, człowiek im starszy to chyba ma większe poczucie odpowiedzialności za bliskich, większą świadomość ryzyka. Ale znowu nie odważyć się to też jest źle. A w grupie z rodziną to tak jakoś łatwiej. Jedno drugiego ciągnie, no chodźmy razem. Było bardzo fajnie.

W tym roku stanęło na wizyte w parku wodnym AQUALANDIA w Benidormie. Było super, rodzinnie, przyznaję nie skorzystałam ze wszystkich atrakcji, ale mąż i reszta rodzinki bawili się wyśmienicie.


To był miły dzień.

Pozdrawiam słonecznie

10:02, emart22
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10